poniedziałek, 18 lipca 2011

Koty odzyskują przestrzeń




Dziś aż się wzruszyłam - Kocia jak za "dawnych czasów" zeszła na dół i zaległa na podłodze, co chyba oznacza powrót do normalności. Je też już coraz lepiej, mam nadzieję, że szybciutko się zregeneruje to jej małe ciałko.
Ostatnio byliśmy z nimi u weta, dostały drugą dawkę szczepionki na choroby wirusowe, za tydzień odrobaczanie (oj, będzie trudno) i już chyba w tym roku odpuścimy wściekliznę i białaczkę ze względu na fundusze. Mam nadzieję, że w przyszłym roku się uda.

 
 
 
 
 
 
 
 

17 komentarzy:

  1. Cieszę się, że Kocia wraca do normalności! :) Piękne są te Wasze kociaste :) Mam nadzieję, że szybko zapomną o ostatnich przykrościach i nerwach! Dzielny Gacuś i wrażliwa Kocia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. też się cieszę (pieska szkoda, to nie jego wina), że doszła do siebie. Teraz już chyba zawsze będzie bała się psów, no może szczeniaka by zaakceptowała

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak dobrze widzieć Kocie w dobrej formie.
    Wygląda na zrelaksowaną :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miejmy nadzieję, że uda im się szybko zapomnieć nieprzyjemne chwile.

    OdpowiedzUsuń
  5. kotysze wyglądają ślicznie, oby szybko doszły do siebie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Pełen lus blus ...
    Ale psa zapamiętają na pewno.
    Mam nadzieję,że piesek szybko znajdzie domek.

    OdpowiedzUsuń
  7. will.ow - dziękuję za miłe słowa i zgadzam się w zupełności co do urody futrzastych :-)

    Pani Haniu, mam jednak nadzieję, że nie zrazia się całkiem do psa, bo choć nie teraz (muszę sonie dać odpocząć), to jeszcze nie zarzuciłam całkowicie myśli o piesku, ale chyba faktycznie jeśli już, to będzie to szczeniaczek.

    Barbarko - jak mnie to cieszy!

    Przemku - wygląda na to, że to się już dzieje, aż czekam ile dziś Kocia zje, może wszystko?

    Miko - dziękujemy :-)

    Jasna - cały czas tym się gryzę, tak mocno mu kibicuję, żeby go jakaś dobra dusza wzięła!

    OdpowiedzUsuń
  8. Wygląda na to, że kotki się regenerują. Gacuś już czaruje swoim pysiem jak dawniej. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Panie Wu - Gacuś był bardzo dzielny w obecności pieska, naprawdę byliśmy z niego dumni. "Pies nie pies, a ja nie dam sobie odebrać mamy" - mówiły jego oczka, gdy pokonując strach przemykał z góry do mnie do salonu mimo warczenia i ataków Lakiego. Kocia jeszcze całkiem nie wróciła do formy - ciągle zjada tylko pół porcji, na czym korzysta łaciaty obżartuch ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękny widok :)

    Głaski dla koteczków :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mysle, ze juz zapomnialy o stresie- tak, jak leza :)

    OdpowiedzUsuń
  12. jak widać i po tytule bloga, tak samo na załączonych obrazkach - to jest domek dla kotów i ludzi :) pozazdrościć takiego azylu, zarówno kocikom jak i Wam ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dobrze widzieć, że koty wracają do siebie :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Hej Wilddziki! Co u Was słychać? Wszystcy wrócili już do równowagi?
    Odzywajcie się, bo bez Was smutno jakoś :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Hej hej :-) U nas z każdym dniem lepiej - Kocia już prawie normalnie je, uspokoiła się, jest fajnie. Już dziś na pewno zrobię wpis, miło zobaczyć takie ponaglenie, dzięki will.ow

    OdpowiedzUsuń