poniedziałek, 9 lipca 2012

Koniec :-)

Dziś zakończyłam swoje drugie i ostatnie studia, obrona poszła gładko jak po maśle - to chyba zasługa Waszych kciuków i dobrych fluidów, dziękuję :-))))
Jak miło będzie nie jeździć do Krakowa, nie korzystać z usług PKP (dziś łącznie 7 godziny w jedną i w drugą stronę) i - przez chwilę chociaż - nie uczyć się. Przez chwilę, bo już po głowie kołaczą mi się myśli o podyplomówce ;-)
Na dworcu czekał na mnie Mąż z kwiatami i wzbudzał sensację transparentem: PANI MAGISTER.
Wariat ;-)

49 komentarzy:

  1. GRATULUJĘ :))))
    Ja, dzień swojej obrony trzymałam w tajemnicy, by rodzinka się nie denerwowała, więc nikt z kwiatami nie czekał :(.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Pani Haniu :-)
      U mnie ciężko by było zachować termin w tajemnicy, bo musiałam męża zbudzić o 4 rano, żeby mnie odwiózł na pociąg ;-)

      Usuń
  2. Gratulujemy!!!! Ufff wreszcie rozsupłamy ogony ;-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, już można rozsupłać - spełniły swoją rolę znakomicie :-)

      Usuń
  3. Serdeczne gratulacje pani magister. Piękne kwiaty.
    Uważam, że zawsze warto się uczyć i nigdy nie jest za mało, by zdobywać kolejne kwalifikacje. Wyznam,że niedawno też chciałam podjąć kolejne studia podyplomowe (chociaż już mam tak niewiele do emerytury) - były darmowe z grantów. Niestety nie przyjęto mnie - ponoć nie pracuję na takim stanowisku, które uprawniałoby mnie do korzystania z tego grantu. Ale też bym sobie jeszcze postudiowała. Dlatego uważam, ze choć czasem ciężko- to warto się uczyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Pani Antonino :-)
      Pewnie, że zawsze warto coś ze sobą robić, a nie tylko siedzieć w domu i narzekać. Oby tylko zdrowie na to pozwalało, to już 90% sukcesu :-) 3mam kciuki za Panią - może coś się jeszcze Pani spodoba i uda się dostać :-) Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  4. Wielgachne graty Pani Magister!!! A teraz sobie odpocznij, bo ci się należy:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :-) Zamierzam odpocząć, nawet pomimo licznych szkoleń w międzyczasie :-) Fajnie będzie nie wyjeżdżać w weekendy.

      Usuń
  5. Gratuluję Kochana!!!!!!

    Co się czepiasz - dumny mąż!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Sabinko :-)))
      Nie no, ja się nie czepiam, było mi bardzo miło, choć sensację zrobił na dworcu niemałą :-)

      Usuń
  6. Gratulacje , gratulacje, gratulacje !
    Jak fajnie,że ci się udało zakończyć ten etap nauki
    i jak piszesz w dodatku gładko Ci poszło.
    Fajnego masz męża :-)))
    Jeżeli jesteś taka zdolna to rób podyplomowe ,
    tak z rozpędu łatwiej...
    A co koty na to ,że mają w domu Panią Magister??
    Zapraszam na wakacyjny konkurs z kotem w roli głównej :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Krysiu :-) Koty nie wyglądały na zadowolone, gdy w poniedziałek o 4 rano wyjeżdżałam z domu na obronę ;-)
      Zamierzam w najbliższych dniach nadrobić lekturę blogów i na pewno popatrzę na konkurs, bo lubię konkursy :-)

      Usuń
  7. Gratulacje Aniu!!! Pięknie wyglądasz z tym bukietem:)Pozdrawiam najserdeczniej Panią Magister:)!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratulacje... zwłaszcza z powodu zerwania kontaktów z PeKaPe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, otóż to, to mnie cieszy najbardziej ;-) Dzięki :-)

      Usuń
  9. GRATULUJĘ i mam nadzieję że zanim zaczniesz podyplomówkę zrobisz sobie wakacje żeby trochę odpocząć.pozdrawiamy 3 x M

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Miko :-) Z tymi wakacjami to tak sobie, bo już jestem w trakcie 2,5 miesięcznego kursu wieczorowego, takiego bardziej w pracy przydatnego. Póki plecy dają radę - to korzystam ;-)
      Pozdrawiam serdecznie i głaski dla Twoich słodkości na M :-)

      Usuń
  10. Cieplutko gratuluję :))
    Dobrze mieć takiego wariata :)))
    Osobiście z ogromną ulgą skończyłam studia, pracowałam jednocześnie po kilkanaście godzin pn-sob i oprócz tego zaoczne sob-nd, wyjeżdżałam o 5tej i wracałam po 23ciej - cudem żyję :), nigdy więcej.
    Zdecydowanie bardziej wolę się uczyć w pracy, nie lubię jałowej nauki.
    Pozdrawiam serdecznie Aniu, jak zawsze pięknie wyglądasz, ale ten odcień niebieskiego jest dla Ciebie boski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Basiu :-)
      To o czym piszesz to jest coś co mnie boli - tyle wysiłku włożyłam w te studia i wiem, że raczej na pewno nie dostanę pracy w swoim zawodzie. Przynajmniej były ciekawe (w większości). Myślałam wcześniej o doktoracie, ale to nie ma sensu, teraz podchodzę pragmatycznie i jeśli już - to podyplomówka z tematów, które wykorzystam na dostępnym dla mnie rynku pracy ;-)
      Dziękuję za komplement Basiu, baaardzo lubię niebieski kolor :-)
      Pozdrowienia, dawaj znać co na budowie i wygłaszcz Rudiego od nas :-)

      Usuń
    2. Dziękujemy :)
      Wygłaszczę łobuza, o budowie coś skrobne jak tylko będę mogła, ale na razie wypękam, bo mój Men zatrudnił siebie i mnie fizycznie na budowie i "budujemy" ma znaczenie dosłowne :)

      Usuń
  11. Otrzymałaś wyróżnienie PRIX, zapraszam do siebie .
    Miłej zabawy !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to zaraz popędzę zobaczyć cóż to takiego :-)

      Usuń
  12. hehe z transparentem? super! no i gratulacje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, ale mnie zaskoczył :-)
      Dziękuję :-)

      Usuń
  13. Gratulacje wielkie! Super, że tak gładko poszło!

    OdpowiedzUsuń
  14. GRATULACJE od nas !!! Ja byłam pewna ,że pójdzie Ci gładko- w końcu zdolniacha jesteś. :-)
    A ,że pan G. to skarb , to już nawet nie ma o czym mówić, jest to tak jasne jak słońce na niebie.
    Nawet Bastek gratuluje Ci po psiemu merdając ogonkiem. :-)
    Kwiaty piękne, kobieta na zdjęciu w błękicie też piękna...
    Teraz trochę odpocznij- należy Ci się.
    Buziaki!!! I głaski dla futer.

    M.N-Sz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje Ciociu :-)
      Dużo głasków dla Bastka, a dla Was pozdrowienia :-)

      Usuń
  15. G R A T U L U J Ę !!!!
    Tego, że zdałaś jak po maśle oraz tego, że teraz będzie Cie więcej na blogu :)) i na koniec tego, że już nie będziesz korzystać z usług PKP :)))

    Ps.
    A moja progenitura będzie w październiku zaczynać podbój Krakowa :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Jaguś :-)
      Twój Młody rozpoczyna fajny etap w życiu :-) Pozdrawiam

      Usuń
  16. GRATULUJĘ!!!! Z całych serduch!!!! (Oczywiście chodzi o moje i na dokładkę jeszcze trzy kocie :D) Już teraz rozumiem dlaczego przez kilka ostatnich dni Pluszak taki zadowolony chodził! On po prostu wiedział co się święci :D
    Pozdrawiamy serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :-))) Pozdrowienia Kingo dla Ciebie i dla całego Twojego stada :-) A szczególne głaski dla Pluszaka.

      Usuń
  17. Na koniec i ja się dołączę do wszystkich gratulacji. :)
    Brawo Aniu, brawo Pani Magister. :))
    Uczucie wspaniałe i niezapomniane, prawda? :))
    Uściski wielkie. :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kasiu :-) Fajnie mieć to z głowy i fajne było to uczucie entuzjazmu po wyjściu z sali :-) Również ściskam mocno :-)

      Usuń
  18. Zaglądam i zaglądam na bloga, a tu wciąż nic- skąd ten zastój? Hmm...
    Jak tam leci u pani magister i futrzaków? ;-)
    Pozdrawiamy, jak zawsze, bardzo serdecznie !!!

    M.N-Sz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciociu, jakoś tak wpadłam w wir spraw, pracy i szkoleń, że nawet po powrocie do domu nie mogę się patrzeć na komputer. Ale Twój komentarz mnie mobilizuje, więc postaram się szybko coś wrzucić :-))) Pozdrawiamy również :-)

      Usuń
  19. Ech, a ja do tej pory nie pogratulowałam! Wielkie brawa, Aniu! I trzymaj się myśli o podyplomówce! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :-)
      Podyplomówka chyba na razie odchodzi w czas przyszły, bo ilość szkoleń jaką sobie teraz zafundowałam mnie przytłacza już ;-)

      Usuń
  20. Aneczko- ogromne GRATULACJE!!!!!ode mnie i całej Ogoniastej bandy!!!!!!

    OdpowiedzUsuń