Była kiedyś piosenka o takim tytule, ja mogłabym dopisać do tego tytułu przymiotnik "futrzaste" ;-)))
Moje małe mruczące (i jedno szczekające) szczęścia w każdy weekend korzystają z uroków powoli przemijającego lata:
Wszystkie kotki uwielbiają brykać po starej i już częściowo spróchniałej gruszce, dlatego nie mamy serca jej ściąć, choć śmieci strasznie malutkimi nienadającymi się do niczego owocami.
Dalie posadziłam pierwszy raz i wyrosły pięknie:
Rozkosznie rozbrykana Fela:
Zamyślony Gaculek:
Mój kochany refleksyjny kotek :-)
Kalinka przyniesiona z nad rzeki i posadzona rok temu:
Tak nas Felcia wita jak wracamy z pracy:
Gacek zdobywca:
Księżniczka na trawce:
Uśmiechnięta Fela:
Pierwszy kwiat na dzikiej róży:
Aj jaj jak ja go uwielbiam:
Kot o bursztynowych oczach (niczym "Dziewczyna o perłowych włosach") :
Fela składa hołd Księżniczce:
Trzy mruczaczosy od tyłu:
Fela próbuje zrobić podkop do sąsiadki:
Mieczyki przyciągają pszczoły szalonymi kolorami:
Ulubiona kryjówka Rudaska w hortensji:
Fela bawi się gruszkami jak piłeczką:
A Kocia przytulaskuje z siatką:
Dziękuję Ashki za mobilizację do napisania posta, pewnie w zimie będzie nas więcej, bo skończy się praca na ogrodzie. Pozdrawiamy serdecznie wszystkich naszych czytelników.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podwórko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podwórko. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 7 września 2014
poniedziałek, 21 lipca 2014
Lato u Gacków
Poza większością czasu spędzaną w pracy lub w aucie, korzystamy z uroków lata na podwórku. Kotki z utęsknieniem czekają na chwilę, gdy po powrocie zjemy obiad i otworzymy drzwi balkonowe:
Otwarty samochód to atrakcja, którą warto zwiedzić:
W domku też fajnie:
Ale na polku lepiej:
Na koniec ja "mordująca" wiśnie, będzie z nich pyszny soczek i konfitury do herbaty:
Otwarty samochód to atrakcja, którą warto zwiedzić:
W domku też fajnie:
Ale na polku lepiej:
Na koniec ja "mordująca" wiśnie, będzie z nich pyszny soczek i konfitury do herbaty:
U nas wszystko po staremu, tylko miejsce Tosi zajął Rudasek, który mimo chęci nazywania go Bursztynkiem został Rudasem ;-) Przejął rolę Tosi w byciu sparing-partnerem dla Feli i teraz codziennie mamy w domu pokaz restlingu w wykonaniu tej dwójki. Poza tym czekamy na urlop :-)
Pozdrawiamy wszystkich :-)
Subskrybuj:
Posty (Atom)






















































