
Poniżej wejście do jednego z wielu kościołów w mieście (podobne zagęszczenie kościołów widziałam jak dotąd tylko w Przemyślu):
Ciekawostka jest fakt, że jest to budowla romańska (!)
W ogóle historia miasta jest bardzo tragiczna ze względu na częste najazdy Tatarów, którzy wycinali ludność w pień. W jednym z kościołów jest nawet specyficzny "kalendarz" obrazkowy, na każdy dzień roku, który pokazuje jaką kto śmiercią umrze, w zależności od tego w którym dniu się urodził. Sceny na obrazach - mocno drastyczne.
Oczywiście w mieście jest o wiele więcej do zobaczenia, ale jak pisałam, my skupiliśmy się tym razem na wąwozie ;-)
Na koniec pobytu musieliśmy jeszcze zrobić zdjęcie takim oto maluchom (tak jak ostatnio pisał Przemek - ludź Bazyla, po prostu kociarze nie przejdą obojętnie na widok innych kotów):
Za to po powrocie do domu moje własne, osobiste futra przywitały mnie takim oto widokiem:
Kocia pozazdrościła Gackowi kokonów i też spróbowała :
Gacek rozłożony jak lew obserwował nas spod oka:
Potem księżniczka zasnęła na tronie w swojej ulubionej pozycji głową na dół:
I tak wraz z niedzielą, zakończył się dla mnie czas laby, a zaczął czas nauki ;-) 3majcie kciuki, bo działają :-) Jeszcze ostatni zjazd za 2 tygodnie, 4 egzaminy i wakacje!

















