sobota, 24 listopada 2012

Czapka i szalik na drutach

Dawno nie prezentowałam żadnych drucianych wyrobów, ale ostatnio zmusiłam się i wydziergałam szalik i czapkę z włóczki Mercan Batik. Czapka robiona na okrągło na drutach 4 z podwójnej nitki, samym dżersejem, bez ściągacza, dzięki czemu sama wywija się na zewnątrz. Ja na swoją głowę potrzebowałam 84 oczka. Na wywinięcie potrzeba około 1-2 cm. Około 13 cm robiłam prosto, potem podzieliłam czapkę na 6 części. Każda po czternaście oczek. W każdej części wyodrębniłam oczko środkowe i wokół niego przerabiałam dwa oczka razem na prawo w schemacie:
1 rząd - minus 12 oczek (z prawej i lewej strony każdego oczka środkowego)
Kolejne bez ujmowania
7 rząd - minus 12
13 rzad - minus 12
17 rząd - minus 12
i ostatni 21 rząd - 12.

Na koniec zdjęłam czapkę z drutów bez zakańczania, przez oczka przeciągnęłam nitkę, ścisnęłam po wszyciu nitek i czapka gotowa :-)

Szalik na drutach 3,5 ściągaczem 2P 2L.

Tak w szaliku prezentuje się mój futrzasty królewicz:


32 komentarze:

  1. I teraz nie wiem, kto mi się bardziej podoba w tym szaliku :-)))
    Lubię takie cieniowane kolory :-)
    I jakie to ciepłe musi być ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię kolorowe włóczki. I jakoś chyba potrzebuję bardziej kolorowych ubrań, mam już trochę dość szarości ;-)

      Usuń
  2. Obydwoje wyglądacie ślicznie w tym szaliczku :D... :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo pzyjemny komplecik, a kocisko znakomicie w nim wygląda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gacusiowi we wszystkim ładnie, jak to w powiedzeniu :-)

      Usuń
  4. Bardzo ładny komplet! :-) My z Tymkiem też tak sobie od czasu do czasu jesiennie dziergamy... :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) A Tymek przymierza gotowe wyroby?

      Usuń
    2. Przymierza, ale raczej niechętnie... :-)))

      Usuń
    3. To tak jak u nas, Gacka da się jeszcze jakoś ugłaskać, ale kocice w życiu, z szalika nic by nie zostało ;-)

      Usuń
  5. Szalik pięknie wyeksponował mu zielone oczy :)
    Mam bardzo podobnie robioną (własnoręcznie) czapkę i szalik do niej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No własnie, Gacek tak mi się podoba w tym szaliku, że chyba mu go odstąpię ;-)

      Usuń
  6. Zazdroszczę takiej umiejętności, bardzo bym chciała nauczyć się robić na drutach, ale ciągle jest coś pilniejszego ;) Pięknie wyglądacie. pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedyś się uda :-) Teraz jest tyle materiałów do nauki w necie, że to sama przyjemność :-) Pozdrawiam Elu

      Usuń
    2. Na pewno kiedyś się za to wezmę ;) z internetem nauka jest łatwiejsza ;) Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  7. Piszesz dla mnie po chińsku, nic nie rozumiem!
    Królewicz wygląda na tak zadowolonego z szalika, że musisz mu go chyba odstąpić;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak chyba zrobię, bo on jest zdecydowanie piękniejszy w tym szaliku ;-)

      Usuń
  8. Podziwiam ja zwyczajnego prawo lewo nie potrafię zrobić. Piekne futro:)

    OdpowiedzUsuń
  9. powiem Ci Aniu, żę Mister sięzrobił z niego jak siępatrzy! nie wiem, czy nie będziesz musiała wydziergać nowego szala;) -zresztą tak jak i czapeczka przepięknego! buziaki i głaski!:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gacusiowi mogę dziergać, on jest taki grzeczny i daje się zawiajać w szaliki :-)

      Usuń
  10. Śliczne zielonkawe odcienie.Czy ja czasem kiedyś nie widziałam prezentacji tej włóczki?...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałaś Babbo, robiłam z niej sukienkę letnią 2 lata temu :-)

      Usuń
    2. Zgadza sie. Czyli nie jest jeszcze tak źle z tą moją pamięcią :)

      Pozdrawiam Was i Futrzaki

      Usuń
  11. Podziwiam niezmiennie.
    Jak myślę o tym, co potrafiłabym zrobić z włóczką, to przychodzi mi do głowy jedynie turlanie kłębka którejś Kociastej przed nosem... :)
    Królowi Gacławowi zima nie straszna! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, lepiej kociastym nie podsuwać włóczek, bo mogłyby połknąć nitkę i byłby problem ;-) Choć koty by na pewno nie pogardziły taką zabawą :-)

      Usuń
  12. O kocie chodzacym w butach wiele juz slyszalam, ale Kota z szalikiem pierwszy raz zobaczylam ;)
    Fajnie ci wyszlo, lubie zieloniaste zawsze i wszedzie.
    Ja aktualnie pare czapek produkuje. W swoim czasie na blogu beda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie potrzebowałam zieloności do czerwonego płaszcza, bo szarości i beże już mi się znudziły :-)

      Usuń
  13. Piękni jesteście oboje:) A komplet śliczny. I taki zielony:)

    OdpowiedzUsuń
  14. A mnie kusi żeby zrobić po szaliku dla moich kotów .... na zimowe przebieżki po balkonie :-))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już, tylko jakieś twarzowe kolorki wybierz, np. dla Tygryska czerwony, a dla Pysi granat :-)

      Usuń