poniedziałek, 8 sierpnia 2011

Różności domkowe i Kocia Języczkowa

Leniwie płynie nam czas Grześkowego urlopu. Trochę nadganiamy remontowo, trochę odpoczywamy. Futra nam asystują we wszelkich czynnościach, nawet podczas buszowania w necie:
Gdy G malował łazienkę, one pilnowały żeby nikt nie ukradł naszych łazienkowych pierdułek:
 A Kocia sprawdzała czy mycie się na zasłonce prysznicowej jest takie praktyczne jak sądzą "duzi" :

Gdzieś w międzyczasie G odważył się pójść do lasu (mimo plagi egipskiej komarów) i coś niecoś przyniósł:

Byliśmy tez na weselu w pięknym Krasiczynie, pod Przemyślem:

A na koniec zostawiłam deser, czyli Kocię Języczkową - jak w tytule:

Za to Gacek znudzony fotografowaniem i zachwytami nad Kocią, ziewał z nudów (rozłożony na moim pudełku z przyborami dziewiarskimi :-)

Pozdrawiam i do zobaczenia :-)

16 komentarzy:

  1. Piękna z was para kochani buziaki i pozdrowienia Patrycja

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję Bardzo Pati :-) Buziaczki

    OdpowiedzUsuń
  3. Kot towarzyszący - najlepszy kot na świecie :)
    Wilddziki, ale z Was przystojna para! Mam nadzieję, że się dobrze bawiliście w Krasiczynie :) Byłam tam kiedyś z krótką wizytą - zamek piękny, park też, ale restaurację to strasznie słabą tam mieli :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Aniu, ja myślałam że to wesele jest za tydzień i nie zdązyłam dać Ci namiaru na tą fryzjerkę, mam nadzieję że mi to wybaczysz!
    Ale swoją drogą, czy z fryzjerką czy bez wyglądałaś cudwonie! i mąż też:P :) POZDROWIONKA dla WAS!
    Magda!

    OdpowiedzUsuń
  5. Niniejszym pozwalamy sobie powiadomić, że nominowaliśmy ten blog do One Lovely Blog Award. Szczegóły: http://odbazyla.blox.pl/2011/08/One-Lovely-Blog-Award.html Wiemy, że to kolejna już nominacja, czytaliśmy też komentarz u aMYSZKI :)

    OdpowiedzUsuń
  6. will.ow - dziękujemy, z lekka zarumienieni ;-)

    Madziu - nic się nie dzieje, nie przejmuj się :-)

    Przemku - tak jak u Amyszki - serdecznie dziękuję za nominację i nie gniewajcie się, że nie skorzystam :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wasze kotki są po prostu rozbrajające!
    Ale co Wy poczniecie, jak już wszystko domku będzie wyremontowane??? Biedactwa się przecież zanudzą...
    Ach, takie przyjęcie w pałacu.... Fiu, fiu!

    OdpowiedzUsuń
  8. To dobrze, że biegnie leniwie, znaczy, ze sobie odpoczywacie :), w końcu od tego jest urlop
    Koty wspaniale się prezentują.
    I wyglądasz prześlicznie :), kuracja się udała :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Aniu, u nas do pełni wyremontowania daleko jak stąd do nieba, albo i jeszcze dalej. Wiadomo - naczelnym opóźniaczem jest bark kasy. Ale tak sobie myślę, że tego co tu jest do zrobienia, to właśnie spokojnie starczy na przyszłe 20 lat - tak żeby nas nuda nie ogarnęła ;-))))

    Barbarko - ale żadnej kuracji nie robiłam (mówisz o odchudzaniu, prawda?). Wręcz przeciwnie - waga ani drgnęła. Dopiero teraz zamierzam już sobie wykupić w końcu tą dietę w Vitalii, bo robię się coraz okrąglejsza, to dziwne, może wiek robi swoje, bo całe dotychczasowe życie byłam szczupła - tak około 45 kilo - a przez ostatni rok, jedząc tyle co zawsze przytyłam 10! A moja mama też w okolicach 30-stki tak przybrała, może to "gieny". Musze się wziąć za siebie ;-)))) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Czarny wyszczupla więc bez kuracji się obyło ;))
    Wyglądacie cudnie :)
    Koty asystujące wspaniałe ,a mnie urzekła fota Gacka na kolankach u pańcia przy kompie ,no i Kocia z języczkiem :))

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziękujemy Amyszko :-)
    Kocia z języczkiem jest the best :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Głaski dla kiciusiów!

    http://anek73.blox.pl

    OdpowiedzUsuń
  13. Anek - Dziękuję w imieniu futrzastych :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Aniu,cudnie wyglądasz i nie stosuj żadnej diety. Ze mną było podobnie - 48 kilo przed 30-stką. W trakcie następnej, trwającej jeszcze dekady doszłam do 58 kilogramów. Żegnam się powoli z rozmiarem 38 ale absolutnie się tym nie przejmuję, bo kocham swoje ciało :))
    Kociaste przeurocze, zwłaszcza Panna Kocia z języczkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jaka fajna z Was para :-)
    Koty zawsze znajdą sobie miejsce do leżenia takie więcej wyjątkowe :-)))

    OdpowiedzUsuń
  16. Jaguś - dzięki, ale jakoś ja nie mogę się zaakceptować takiej okrągłej, tzn. do pasa jest ok ;-) I lubię swoją buzię taką pełniejszą. Ale poniżej to szkoda pisać ;-) No i odwieczny problem kupowania spódnic i spodni teraz się nasilił - na górze rozmiar mały, na dole duży - takich ubrań po prostu nie szyją :-(

    Jasna - dziękujemy :-) O tak, futra pod tym względem są wyjątkowe :-)

    OdpowiedzUsuń