czwartek, 23 czerwca 2011

Jeszcze tylko 3 dni ...

... intensywnego (bardzo) wysiłku umysłowego i ... już nawet nie umiem sobie wyobrazić jak wyglądają normalne dni bez nauki ;-) Przyznam, że chyba jeszcze nigdy sesja nie była dla mnie tak męcząca. Dlatego też z góry przepraszam, za moją małą aktywność na Waszych blogach - staram się wszędzie zajrzeć i przeczytać, z komentarzami już gorzej. Odbiję to sobie w przyszłym tygodniu.
Wrzucam tylko kilka fotek moich kochanych bożków, które dzielnie mi asystują w nauce i pomagają - wylegując się na moich kserówkach i notatkach - napełniają je swoją kocią mocą (taką mam przynajmniej nadzieję):
 Kocia ma kryjówkę pod autem, a poniżej Gacek, który właśnie schrupał motylka:
 I na koniec błogie lenistwo na własnym trawniku:

Pozdrawiam wszystkich :-)

19 komentarzy:

  1. Cały czas trzymam kciuki za Twoje pomyślnie przebrnięcie przez sesję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze, że już niedługo koniec :)... U nas też trwa sesja, ale ja akurat z drugiej strony hi hi :D.

    OdpowiedzUsuń
  3. Powodzenia! Trzymam kciuki :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzięki will.ow :-)
    Abigail - Tobie to dobrze ...

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo grzeczne te Wasze kotecki :)Nie licząc tego pożartego motylka ;)

    Błogie lenistwo to jest to ;)

    Za te egzaminy mocne kciuki !

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję Kochane Dziewczyny :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Trzymaj się Dzielna Kobieto!:)Pozdrowionka ślę, Ewa:)!

    OdpowiedzUsuń
  8. Przecudne koteczki. A ten mały łobuziak, który pożarł motylka jest bardzo podobny do mojego Tobisia. Ostatnio co prawda w motylkach nie gustował, ale przywlókł całkiem nieżywą myszkę. Cóż! Takie ich kocie prawo!

    OdpowiedzUsuń
  9. Powodzenia, będę trzymać kciuki :)
    A pożarcie motylka koteczkowi nie szkodzi?

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeszcze raz dziękuję Wam wszystkim :-)
    Witaj Balbino, miło mi, że do mnie zajrzałaś :-)
    Basiu, nic mu na razie nie jest, wiec myślę, że motyle są zjadliwe dla kotów. Zresztą po cichu powiem, że to nie był Gacka pierwszy raz ...

    OdpowiedzUsuń
  11. sesja... to już ze sto lat temu było.

    Takie energetyzowane kotami notatki szybciej do głowy wchodzą, więc sesja minie bez problemu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Trzymam kciuki!!!
    A potem koniecznie zajrzyj tutaj do mnie: http://mojmalyswiatrobotek.blox.pl/2011/06/Kocio-i-kocio-I-jeszcze-raz-kocio.html
    Serdecznie pozdrawiam! Ania

    OdpowiedzUsuń
  13. Czy już po sesyji ?? Wszystko zdane??
    Mam nadzieję, że Gacuś zapoluje kiedyś na swoim ogródku na grubszego zwierza a nie tylko na motylka :))
    Pozdrawiam gorąco :))

    OdpowiedzUsuń
  14. Jaguś, jeszcze jutro, dziś właśnie wróciłam do domu i jeszcze jutro mnie czeka maraton pociągowo-egzaminowy. I od poniedziałku wracam do blogowego życia :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Gratuluję i życzę miłego wakacyjnego wypoczynku!
    Czekam na Twoje nowe wpisy :)

    No i chyba trzeba się jednak będzie umówić na pikietę pod oknem VVu, bo się jakoś do powrotu zebrać nie może ;)

    OdpowiedzUsuń